Te wszystkie rekrutacje są do dupy

Te wszystkie rekrutacje są do dupy!!!

Nie chcę się już znęcać nad brakiem feedbacku, ale rekruter na spotkaniu dopiero czytał moje CV. Kompletny brak profesjonalizmu. Nie miał pojęcia na czym polega moja praca. Nie potrafił nawet zadawać merytorycznych pytań. Nie wiem po co oni w ogóle są.  Na Zachodzie jest o wiele bardziej profesjonalne podejście do kandydatów.

Takie opowieści słyszę bardzo często. Niewiele zmieni to, że przyłączę się do tych narzekań. Może poczujesz się przez chwilę lepiej, bo ktoś Cię wysłuchał. To jednak nie zapewni Ci przelewu na koniec miesiąca.

Choć Twoje narzekanie w wielu miejscach jest uzasadnione, mnie mówi jedno: nie wiesz jak szukać pracy i jesteś bezradny… Nie masz najmniejszego pomysłu, jak przejąć kontrolę w tym procesie. A jedyne co robisz to szukasz usprawiedliwień, dlaczego Tobie się nie udaje. Bo jesteś za młody albo za stary?

Jesteś za dobry albo może brak Ci doświadczeń? Bo jesteś mężczyzną albo kobietą? Tak, tak tak, to wszystko jest do pewnego stopnia prawdą, ale… Od Ciebie zależy na czym się skupisz, czy na poszukiwaniu rozwiązań czy na narzekaniu.

Kandydaci z mistrzowską wręcz zręcznością posługują się szukaniem usprawiedliwień, dlaczego czegoś się nie da zrobić. Poszukiwanie pracy jest dla wielu osób upokarzające. Jest proszeniem się. Jest niemal wystawianiem się na sprzedaż…

Kandydat nie potrafi zrozumieć, dlaczego pracodawca nie widzi, że jest świetny

Kiedy zauważam, że być może nie potrafi się sprzedać, często słyszę zdziwienie, a czasem wręcz oburzenie. Jak to mam się sprzedać? Ja nie jestem sprzedawcą. Ja nie jestem jakimś towarem. Pracodawca powinien poświęcić mi uwagę i dostrzec jakie mam kompetencje. Przecież od tego są te wszystkie działy HR i rekruterzy.

To pokazuje, jak daleko kandydaci są oderwani od realiów rynku, jak dalece zaklinają rzeczywistość, jak bardzo myślą życzeniowo i nie potrafią odnaleźć się w świecie współczesnych rekrutacji.

Jeśli tak uważasz, jestem przekonany w 100 %, że znalezienie pracy będzie bardzo trudne albo wręcz niemożliwe. Jeśli całą swoją uwagę koncentrujesz na szukaniu usprawiedliwień, nie masz szansy. Jeśli te wszystkie rekrutacje są do dupy!!! możesz albo pogrążać się w frustracji, albo przejąć kontrolę i grać na tych samych zasadach jak wszyscy.

Nawet jeśli te zasady są nierówne. Jestem pewien, że poszukiwanie pracy obniża naszą pewność siebie, poczucie wartości i czasem wpędza w depresję. Jest też dobra wiadomość. Wszyscy działamy na tym samym rynku. Choć bez wątpienie niektórym grupom jest trudniej a innym łatwiej. Jeśli na rynku jest 100 tys. wakatów, to bez względu jak ten rynek jest zorganizowany 100 tys. osób znajduje pracę. Dlaczego nie ty?  Bo masz 57 lat?

Naprawdę jesteś gotowy uwierzyć, że w twoim wieku nie zatrudnia się już nikogo? Ty który przez dekady budowałeś ten kraj. Ty, który do tej pory nie szukałeś pracy jesteś gotowy tak łatwo się poddać? Nie wierzę! Wierzę natomiast, że potrzebujesz zacząć działać. Tak, czasem będzie ciężko, może będziesz musiał włożyć więcej pracy, ale to od Ciebie zależy co się wydarzy. Ty też możesz.

Weź odpowiedzialność i

przejmij stery, tak jak w firmie, kiedy byłeś u szczytu

  1. Sam poszukuj pracodawców.
  2. Poproś o feedback pod koniec spotkania a nie po 3 miesiącach, kiedy dostajesz informację „wybraliśmy innego kandydata” (po tym czasie już nikt niczego nie pamięta).
  3. Dzwoń do headhutera i dopytuj o twoją rekrutację.
  4. Zadbaj o wygrywające CV.
  5. Upewnij się, że masz doskonały profil na LinkedIn.
  6. Proś o rekomendację.
  7. Proś o polecenia.
  8. Upewnij się, że doskonale radzisz sobie na rozmowie rekrutacyjnej.
  9. Nie obrażaj się na świat, że jest nie fair. Nie jest i co z tego?
  10. Ucz się, jak działa rynek rekrutacji.

Nie czekaj, łap każdą nadarzającą się okazję, bo nigdy nie wiesz jaka droga doprowadzi Cię do skutecznego finału.

Poszukiwanie pracy wymaga wyjścia ze strefy komfortu

Dla wielu menadżerów, którzy przez lata sami dyktowali co inni mają robić bycie w roli „petenta” jest trudne. Wiem, że zetknięcie się z brakiem kompetencji osób prowadzących rekrutacje bywa frustrujące. Nie znam jednak bardziej prostej zasady, która przynosi doskonałe rezultaty jak ta, którą zapożyczyłem ze sprzedaży, gdzie liczy się:

  • Ilość – ile działań podejmujesz? Czy pasywnie czekasz aż pojawi się ogłoszenie czy jesteś proaktywny itd.
  • Kierunek – czy kontaktujesz się z właściwymi osobami, które są decydentami w procesie rekrutacji itd.
  • Jakość – czy masz najlepsze CV czy tylko dobre? Jak wygląda Twój profil na LinkedIn? Jaką prowadzisz komunikację? Jak prezentujesz się na rozmowie o pracę?…

Te wszystkie trzy elementy są istotne, ale pierwszy z nich jest krytycznie ważny, bo nawet ślepej kurze czasem trafia się ziarno. A przecież Ty nie jesteś ślepą kurą.

I nawet jeśli uważasz, że wszystkie rekrutację są do dupy, tylko Ty jesteś wstanie to zmieniać.

Zacznij od rozmowy

Kliknij tu w link do kalendarza i podziel się swoją historią.

Jeśli uważasz, że ten tekst może być pomocny innym pozostaw proszę lajka łechcąc moje ego  ale przede wszystkim udostępnij ten post w Twojej sieci kontaktów.

Dziękuję, że czytasz moje teksty.

Pozdrawiam

Ernest Wencel

LinkedIn