Kiedy nie ma nic do stracenia można wygrać wszystko

Kiedy nie ma nic do stracenia można wygrać wszystko

Czasem tylko silne doświadczenia budzą nas z życiowego status quo, popychają do działania,

dodają odwagi by robić to, co w życiu naprawdę ważne

Wewnętrzne pragnienia zakotwiczone w naszym dzieciństwie uruchamiają w nas działanie po latach. Potrzeba wyrażania siebie daje nam siłę do spełniania życiowej misji i podzielenia się nią ze światem.

Taką osobę chcę Wam przedstawić. Poznajcie moją przyjaciółkę Ewę.

Kiedy była dzieckiem zamiast bajek wolała oglądać tak ciężko dostępne wtedy programy o modzie. Mając niespełna 6 lat, któregoś dnia, po obudzeniu, wyszła z domu ubrana w piżamę i umalowana jak na 6-latkę przystało 😉

Po drodze spotkała ciocię, która zabroniła jej wyjść w takim stroju na ulicę. Pomimo prób przekonywań, Ewa i tak postawiła na swoim, ponieważ nie widziała niczego złego w tym, aby pokazać się w piżamie.

Dziś Ewa jest dojrzałą kobietą, odzieżowcem z ogromnym bagażem doświadczeń. Współpracowała z najlepszymi, polskimi markami.

Przypomnienie tej historii, sprawiło, że pod koniec 2019 roku, zanim nastała pandemia, za namową znajomej postanowiła zrealizować myśl, która tliła się w jej głowie od czasu dzieciństwa.

W trakcie powstawania kolekcji, ziemia się zatrzęsła,

świat wstrzymał oddech, a COVID 19 sparaliżował cały świat.

W pierwszej chwili nastąpił moment zawahania czy w ogóle kontynuować prace, czy lepiej pozostawić projekt.

Okazało się jednak, że życie w czasie pandemii przyniosło inne potrzeby – a konieczność zdalnej pracy zmusiła do zrzucenia oficjalnych garniturów. Projekt pod nazwą UNICO okazał się strzałem w 10-tkę.

Tuż przed tym, gdy narodziło się UNICO – Ewa otrzymała zlecenie wykonania biznesplanu i otworzenia marki z ponadczasową odzieżą damską.

Znajoma, która zwróciła się z tym tematem, zawsze marzyła o tworzeniu pozasezonowej, doskonałej jakościowo odzieży – a że jest handlowcem ,,od urodzenia” potrzebowała osoby, która to wszystko poprowadzi i tak narodził się kolejny pomysł VOCCERE.

Projekt okazał się bliski sercu, ponieważ połączony również z kolejnym zdarzeniem z dzieciństwa.

Ewa, będąc dzieckiem

pocięła przepiękną i zarazem jedyną suknię wizytową swojej mamy

(ciężki czas lat 80-tych i braku dostępności praktycznie wszystkiego). Uszyła z niej kreację dla jednej ze swoich lalek.

Gdy jej mama to zobaczyła, miała łzy w oczach. Po pierwsze, z żalu utraty jedynej sukni wizytowej, a po chwili łzy wzruszenia, gdy zobaczyła śliczną miniaturową sukieneczkę. I tak, aby powstało coś… trzeba stracić coś…

W latach 80-tych, przerabianie odzieży, zrobienie ,,czegoś” z ,,niczego” było absolutną normą, a ostatni, tak mocno zakotwiczony trend odzysku i recyklingu tkanin stał się odkryciem na miarę Krzysztofa Kolumba.

Jednym z głównych założeń było tworzenie odzieży przekazywanej z pokolenia na pokolenie, i z którą

trudno będzie się rozstać

bo za jakiś czas świetnie będzie w niej wyglądała córka 🙂

Dbałość o produkty i szacunek do włożonej w jego przygotowanie pracy – to fundament, na którym budują VOCCERE.

Produkcja odzieży obu marek jest lokowana w Polsce, z użyciem polskich tkanin i dzianin.

Jest podkreśleniem tego, o czym na wiele lat zapomniano…o wspaniałych specjalistach, odzieżowcach z krwi i kości, których Polska posiada wielu i należy o nich mówić z nieukrywaną dumą!

I tak w niezwykle trudnym czasie na otwarcie nowego biznesu dzięki niesamowitej determinacji i pasji życie uwalnia w nas nieznane pokłady możliwości. Każdą, napotkaną przeciwność – można przekuć w atut, czego przykładem są dwa niezwykłe brandy:

UNICO oraz VOCCERE.

Przekonajcie się sami.

Wam też się uda, potrzebna jest tylko wizja, pasja i determinacja

Pozdrawiam

Ernest

LinkedIn